Oszczędzanie na przyszłość dzieci – jak zacząć?

oszczednosc

Narodziny dziecka to rozpoczęcie zupełnie nowego etapu w życiu człowieka. Stajemy się w pełni odpowiedzialni za małą istotkę, która ufa nam bezgranicznie. Nic więc dziwnego, że rodzice pragną dać maluchowi wszystko, co najlepsze – w tym spokojną i pewną przyszłość. Właśnie w tym momencie wielu z nas decyduje się odkładać pieniądze na zapewnienie swojemu dziecku udanego życiowego startu.

Dlaczego warto?

Chociaż dzieci są dla nas radością i pociechą, trudno nie zgodzić się z faktem, że ich wychowanie kosztuje. Dodatkowo wydatki rosną z wiekiem, do ich puli dołącza bowiem edukacja. Podręczniki, korepetycje, rozwój zainteresowań, kursy zawodowe, wreszcie utrzymanie na studiach w innym mieście – zdobycie kwoty potrzebnej na te cele nieraz przekracza aktualne możliwości rodziców. Warto więc już wcześniej zastanowić się, w jaki sposób możemy zebrać pieniądze. Dobrym ruchem jest systematyczne oszczędzanie nawet niewielkich kwot, kiedy dziecko jest jeszcze małe. Dzięki temu będziemy mieli finansowe zabezpieczenie w chwili, gdy nasza pociecha będzie tych pieniędzy potrzebować.

Jak zacząć?

Na początek warto zadbać o stan bieżących finansów: spłacić wszystkie zadłużenia i posiadać na koncie nieco oszczędności „na wszelki wypadek”. Pomogą nam one poradzić sobie w nagłej, trudnej sytuacji, na przykład utraty pracy przez nas lub partnera. Następnie ustalamy, na co dokładnie będziemy oszczędzać. Możliwości jest wiele: studia, zakup mieszkania, urządzenie wesela, zagraniczna podróż. Podliczmy zbliżoną kwotę, jakiej będziemy potrzebować i rozłóżmy ją na kilkunastoletnie raty. Jeśli mimo najlepszych chęci dostrzegamy, że nie jesteśmy w stanie zebrać potrzebnej sumy, możemy zaangażować do pomocy także dziadków i dalszą rodzinę – urodziny czy święta to dobra okazja, by wrzucić dziecku niewielką kwotę do skarbonki. Dobrym ruchem będzie także powierzenie oszczędności instytucji bankowej.

Sposoby na oszczędzanie

Odkładając pieniądze do wspomnianej już skarbonki, wiemy, że suma znajdująca się w niej urośnie jedynie wtedy, gdy sami coś tam dorzucimy. A gdyby tak umieścić fundusze w bankowej skarbonce, w której same będą na siebie pracowały? Oto kilka propozycji:

Lokata bankowa – charakteryzuje ją stały, lecz niewielki zysk, zwykle kilka procent w skali roku. Aby uzyskać większą sumę, trzeba systematycznie wpłacać składkę, od której jest odprowadzany profit. Łatwy dostęp i wpływ na wysokość lokaty może nas też zachęcać do pobierania z niej pieniędzy na własne, bieżące potrzeby.

Obligacje – podobnie jak lokata, nie dają dużego zysku i trzeba w nie sporo inwestować. Jednak na dłuższą metę warto się nad nimi zastanowić.

Polisy ubezpieczeniowe – wpłacając daną kwotę na polisę, zabezpieczamy finanse dziecka w razie nieszczęśliwych zdarzeń losowych, które mogłyby dotknąć jego rodziców. Minusem jest tutaj fakt, że od wpłaconych pieniędzy nie otrzymamy odsetek.

Fundusz inwestycyjny – na pierwszy rzut oka korzystniejsza oferta, niż lokata bankowa. Możemy bowiem zarobić nawet 10 procent rocznie. Warto jednak pamiętać, że takie inwestycje obarczone są ryzykiem – nie posiadają bowiem gwarancji kapitału i są uzależnione od tendencji rynkowych. Aby zwiększyć szanse na sukces, ulokujmy pieniądze w kilku różnych funduszach.

Każdy rodzic pragnie, by start jego pociechy w dorosłe życie był łatwy i przyjemny. W tym celu warto już od pierwszych dni dziecka gromadzić potrzebne zabezpieczenie finansowe. Dzięki temu za dwadzieścia lat, gdy samo zacznie zarabiać pieniądze i odkładać swoje oszczędności, zebrany w ten sposób kapitał pomoże mu z podniesioną głową wejść w dorosłość.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *